Siemanko

avatar Ten blog rowerowy prowadzi
- RAPTOR -

Moja baza startowa znajduje się w mieście   Chorzów.
Mam przejechane 59961.97 kilometrów w tym 2256.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.47 km/h
Więcej o mnie.


2013 button stats bikestats.pl
2012 button stats bikestats.pl
2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl
2009 button stats bikestats.pl

BIKEFORUM
Bikeforum ModTeam

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy raptor.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
60.00 km 0.00 km teren
03:00 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:30.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Powoli :)

Czwartek, 15 lipca 2010 · dodano: 15.07.2010 | Komentarze 0

Wizyta u Tomka potem Rafała.. Przez WPKiW do domu..

Edit: po południu WPKiW.. częściowo z Młodym. Potem CocoCafe i do domu.

jutro kupie licznik i w sobote z Krzychem60 jadę na Żar :)

Dane wyjazdu:
429.00 km 0.00 km teren
12:30 h 34.32 km/h:
Maks. pr.:85.00 km/h
Temperatura:34.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1580 m
Kalorie: kcal
Rower:

Życiówka Raptor

Środa, 14 lipca 2010 · dodano: 14.07.2010 | Komentarze 26

Pobudka 4.40 wyjazd o 5.12... Pierwszy cel - Łodygowice.. Niestety przez 1.5h starałem się wkręcić (tak to jest jak co dziennie śpi się do 9.00).
Wizyta na kawę w Czechowicach-dziedzicach i potem Łodygowice. :) Tam uzupełniłem zapasy i szpula na Żar.. koło 10.30 dojechałem :) Tam zdjęcie i 5-8 min odsapnięcia+telefon do chrzestnego, który był już w Krakowie (jedzie od 7 dni z nad morza :)).
Ruszyłem z Żaru i u podnóży uzupełniłem bukłak (który dziś chyba był dziurawy bo woda z niego znikała :D) +zjadłem 2 jagodzianki.
Dalej na Kęty, Andrychów, Oświęcim, Zator i w efekcie prawie pod Skawine. Tam spotkałem wujka i razem z nim polecieliśmy z powrotem do Oświęcimia :) Dalej drogą 44 aż po Mikołów i z powrotem do Tych :)
Potem przez Katowice do WPKiW...
Tam 1 kółko z Helenką i wreszcie zasłużone lody (po 345km). Potem jeszcze 11 kółek. (dzięki chłopakom na szosach którzy mnie motywowali.. :))
Ostatnie 2 kółka w towarzystwie HOSEgo który wspierał mnie w końcówce :)

Udało się :) Ale to dopiero początek :D w przyszłym tyg Chorzów-Grudziądz.

Problemy:
Temperatura
Stan polskich dróg w wielu miejscach
Mało jadłem (mój błąd).


Pierwszy raz Speca w Łodygowicach :) © raptor


Żar Raptor © raptor


Moja nowa żona na postoju :D © raptor
Kategoria wyjazd 300-...


Dane wyjazdu:
165.00 km 0.00 km teren
06:00 h 27.50 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:34.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

troche tu, troche tam :D

Wtorek, 13 lipca 2010 · dodano: 13.07.2010 | Komentarze 0

Od rana gdzieś jeździłem.. trochę śmigania, potem wizyta u Rafała w pracy, chwilka przerwy w doborowym towarzystwie (i nie mówię w tym momencie o szosie :D),potem znów śmiganie.
Obiad.
Kilka okrążeń WPKiW z Młodym.
Wieczorkiem szybkie 5 kółek WPKiW i na dzisiaj starczy :D

Jutro pobudka koło 4.40 i o 5.00 wyjazd. Kierunek: Żar (i może jeszcze coś dalej).


Dane wyjazdu:
150.00 km 0.00 km teren
05:00 h 30.00 km/h:
Maks. pr.:70.00 km/h
Temperatura:35.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Dzień na Szosie

Poniedziałek, 12 lipca 2010 · dodano: 12.07.2010 | Komentarze 0

Cały dzień gdzieś jechałem... odwiedziłem sporo ludzi chwaląc się nowym nabytkiem :D

Z Romanem jestem umówiony wstępnie na niedziele na mały szosowy sparing :D

Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

SZOSA :)

Niedziela, 11 lipca 2010 · dodano: 11.07.2010 | Komentarze 6

No i udało się :) Kupiłem wreszcie Szose :) Wyjazd do Wrocławia jednak się opłacił :D

Specyfikacja:
KOŁA: 28 cali MAVIC COSMIC ELITE NA PIASTACH MAVIC COSMIC ELITE
PRZERZUTKI: tył: SHIMANO ULTEGRA , przód: SHIMANO ULTEGRA
MANETKI: SHIMANO DUAL ULTEGRA 3x9
KORBY: ALUMINIOWA ULTEGRA
HAMULCE ULTEGRA
WIDELEC PRZEDNI CARBONOWY SPECIALIZED C4 CARBON
KIEROWNICA PROFILE DESIGN MOSTEK RITCHEY WCS
STERY STRONGLIGHT
SZTYCA PODSIODŁOWA SYNCROSS
PEDAŁY : jutro kupie SPD lub SPD-SL

SPECIALIZED ALLEZ PRO © raptor


Dane wyjazdu:
80.00 km 30.00 km teren
04:30 h 17.78 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:37.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

z Ojcem na pogori :D

Sobota, 10 lipca 2010 · dodano: 10.07.2010 | Komentarze 0

Ruszyłem z Ojcem na Pogorie.. Trasa całkiem fajna, jedyne co przeszkadzało to skwar... 37*C w cieniu (wg. termometra). Na miejscu lody i uzupełnienie zapasów wody.. postanowiliśmy objechać Pogorie 4... i to był błąd... Władowaliśmy się w największe piaski w okolicy... Ojciec prowadził rower a ja starałem się jakoś przedzierać przez piach błoto i rzeki :D w sumie takiego kluczenia jakieś 7-8km :D
Ale dało jakoś rade :D wyjechaliśmy na asfalt i dalej już z górki :D

Jutro jadę do Wrocka po szosę :) Tak więc od Poniedziałku - TRENING! :D

Dane wyjazdu:
64.00 km 0.00 km teren
02:15 h 28.44 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

po dość długiej nieobecności...

Piątek, 9 lipca 2010 · dodano: 10.07.2010 | Komentarze 0

Wreszcie mogłem rozmontować Gianta (po wizycie likwidatora) :D Koło poszło do Kellys'a Młodego i postanowiłem złapać trochę formy pod wieczór (gdyż w niedziele jade do Wrocka po szose). ponad 2h po parku dość mocnym tempem.. Po drodze spotkałem Neverminda z kolegą. Wracając małe odcięcie (ale to raczej z powodu tego, że byłem już głodny wychodząc na rower :D).

Dane wyjazdu:
38.00 km 0.00 km teren
02:00 h 19.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

z ojcem

Niedziela, 13 czerwca 2010 · dodano: 13.06.2010 | Komentarze 1

wieczorne "śmiganie". Wyjazd z ojcem. WPKiW, Siemce itd.

Dane wyjazdu:
34.00 km 0.00 km teren
01:15 h 27.20 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

na spokojnie?

Sobota, 12 czerwca 2010 · dodano: 13.06.2010 | Komentarze 0

miało być wolno a wyszło jak zawsze.. :P


Dane wyjazdu:
30.00 km 15.00 km teren
02:00 h 15.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

nieszczęścia chodzą parami...

Niedziela, 6 czerwca 2010 · dodano: 07.06.2010 | Komentarze 5

Jak to mówią- nieszczęścia chodzą parami... Zdążyłem wykurować się po jednym OTB jak zaliczyłem drugie..
Podczas Sobotniego biegania po WPKiW spotkałem Hosego (na bike) którego o dziwo sprintem dogoniłem.. po 10 min rozmowy uświadomił mnie że pula nagród w niedzielnym maratonie to 12 tyś zł... (tym samym przekonał mnie żeby jednak pojechać...). Chwile potem spotkaliśmy RafalaCSC, który potwierdził swój udział..
Szybko załatwiłem rower (gdyż mój nadal leży i czeka na odszkodowanie) i rano w niedziele ruszyliśmy z Rafałem pod spodek.
Tam właściwie prawie 4h czekania na start.
Ruszyłem z dość dobrego miejsca i szybko zyskałem kilka miejsc.. jechałem w czołówce (pierwsza 10) do 3 stawów gdzie w pewnym momencie postanowiłem wyprzedzić kolesia przede mną (nr 4). Niestety wjechaliśmy wtedy w błoto i go zniosło we mnie.. efekt -gleba w dwójkę.. Szybko się pozbieraliśmy jednak czołówka nam uciekła.. chwile potem dogonił mnie Rałał. Chwile jechaliśmy razem aż do kolejnego miejsca gdzie gwałtowne hamowanie i małe OTB spowodowało że Radek wjechał mi w tył :D
Wtedy postanowiłem że odpuszczam już walkę o miejsce tylko o utrzymanie.. Po przejechaniu obok Muchowca jechałem na asfalt (moje klimaty) więc ruszyłem ostro.. (aż się zdziwiłem że tyle siły jeszcze mam) a za mną w tunelu jakiś 2 kozaków.. Na końcu asfaltu niestety były płytki przed którymi nie do hamowałem.. duuuuużee OTB i po wyścigu... Wolontariusz pytał się mnie czy żyje :D fakt jest faktem że nie potrafiłem się nawet podnieść.. Kolano stłuczone na maxa.. ledwo stałem na nogach. Podszedłem kawałek dalej gdzie jeden z organizatorów zaproponował że zawiozą mnie pod Spodek lub jeśli chce zadzwonią po karetkę.. Odmówiłem i ruszyłem na jednym SPD pod spodek :)
Tam ewakuacja (by Ojciec). Chwile potem w szpitalu prześwietlenie kolana (które wyglądało jak 2 podstawowe). Na szczęście kości całe. stłuczenie zejdzie mniej więcej po 5 dniach :)
Dziś jadę na Ketonalu ale jakoś jest :)

Z dobrych jednak informacji są takie że najprawdopodobniej w przyszłym tyg. kupie wreszcie szosę :) Czyli od przyszłego tygodnia nadrabiam straty (zarówno kondycyjne jak i kilometrowe). Może nie uda mi się zrobić założonych 20 tyś km ale Imagis Touru nie odpuszczę :)

Rap na starcie :D © raptor


Rap odpoczywa... chodzic nie umie :D © raptor